piątek, 13 grudnia 2013

Katniss......

Oooh, sama nie wiem czemu, ale znowu tak długo nie pisałam. A teraz jest grudzień, mój najukochańszy misiąc, moje najukochańsze święta, mój śnieg najukochańszy, którego nie ma!
Wiecie co mnie najbardziej dobija?
To, że tak na prawdę niczym się nie różnię od wszystkich innych ludzi na ziemi. Że też jestem słaba, materialne rzeczy są dla mnie najważniejsze i w ogóle nie przejmuję się innymi. Czytam teraz "Igrzyska Śmierci". To naprawdę cudowna książka. I tak wiele możemy się nauczyć. To jest to , do czego możemy doprowadzić, jeśli wciąż będziemy tacy, jacy jesteśmy. Chciałabym być inna. Ale też jestem słaba. Czasem zastanawiam się po co my się tyle staramy. Tyle uczymy, tyle martwimy, tyle użalamy, tyle planujemy, denerwujemy się. Nasza przyszłość może wyglądać tak jak w tej książce i nie wiem, czy będziemy mieli odwagę się przeciwstawić. Może wybuchnąć wojna, może się stać tyle rzeczy. Dlatego powinniśmy się przejmować nie pieniędzmi, nie wyglądem, nie opinią innych, ale tym co sami tworzymy i co możemy zmienić - światem, w którym żyjemy. Kocham Katniss, czasem chciałabym być taka jak ona. Chociaż może ona wcale nie jest idealna? Ale potrafi się przeciwstawić. Wyłamać się. Potrafi być inna niż wszyscy. Za to ją cenię. Dlatego nie chcę oglądać filmu, bo w mojej wyobraźni ona jest zupełnie inna niż w filmie. Moim zdaniem Jennifer nie pasuje do tej roli.
No ale cóż. Ja nie mogę nic zmienić.
Czasem showbiznes mnie denerwuje. A tak właściwie to dziennikarze. To przez nich ludzie myślą, że aktorzy i piosenkarze, którzy też są ludźmi, też popełniają błędy, są kimś, kogo powinniśmy naśladować. Ale tak nie jest. Dlatego też wcale jakoś bardzo nie ciągnie mnie do filmu. No i książka jest ZAWSZE 1384776764738257809218473902748617382647632958601564088106584016806584168106584`645 razy fajniejsza niż film. I może zmienić już na zawsze moje wyobrażenie o Katniss. A nie chce tego, bo w mojej głowie jest idealna.
No ale: życie nie jest sprawiedliwe, nigdy nie będzie.


^totsiens^




piątek, 8 listopada 2013

NOVEMBER


No to tak listopad już jest od jakiś ośmiu dni, ale chyba nie będę zbyt oryginalna, mówiąc, że w ogóle nie mam czasu przez.....szkołę!
Ale taaaak wieeeeem miałam nie narzekać. No bo w końcu dzisiaj mamy piąteczek, mój ukochany dzionek, w dodatku w poniedziałek, w mój najmniej ulubiony dzionek nie idziemy do szkoły także wszystko jest wspaaaaaaniaaaaaleeeeee!
No i mam nadzieję, że listopad będzie souper trouper, bo mam urodzinki i coraz bliżej święta i w ogóle trzeba się cieszyć. Więc na pewno będzie!
No i oczywiście dzisiaj top gear, dlatego już nie mogę się doczekać!!
I tylko szkoda, że tak szybko robi się ciemno, bo wyszłam dzisiaj z koleżanką i już o 17 musiałam wrócić bo było masakrycznie ciemno, a ja nie mam lampki przy rowerze:/
A jutro jadę na zakupy! Nareszcie mogę coś wybrać nie patrząc na metki- prezenty urodzinowe;p. No to chyba kończę i obiecuję, że napiszę jakiegoś sensownego posta( kiedyś ;p).

wtorek, 29 października 2013

mery christmas in october

No hej.
Ostatnio oglądałam film "to właśnie miłość", taka banalna, romantyczna komedia. Ale wszystko dzieję się w okresie świątecznym i ja już chcę..... święta! Wiem, dopiero październik, ale ja już słucham świątecznej piosenki, która tam była;p. A gra tam mnóstwo znanych aktorów m.in. HUGH GRANT <3. Kocham go i role, które gra!
Ja kocham zimę, święta, śnieg i już się nie mogę doczekać!!!! Nawet odcinek nie ma to jak hotel o świętach jest najlepszy. Jak można nie kochać zimy, i tej cudownej atmosfery, ferii, śniegu no i ŚWIĄT?
Chyba świruję, jeszcze w sklepach nie ma choinek, co oznacza, że od świąt jeszcze daaaleko.
A w szkole jak zwykle masa wszystkiego. Na szczęście tygodnie szybko mijają. Chociaż niestety weekendy też^-^. Masakra. Nawet nie będę pisać, bo nie chcę się dołować.
A tak w ogóle to kocham moją klasę. Nasze odpały na niemcu......siedzę sobie a tu koleżanka zrzuca mnie z krzesła:p....I śmiech przez całą lekcję. Dobrze, że nauczycielka ma poczucie humoru i jakoś nam wybacza. Hahaha, nie wyobrażam sobie pożegnania z nimi na koniec roku! I lekcji bez nich, serio dziękuję Bogu, że trafiłam do klasy c a nie a. Kocham wszystkich z mojej cudownej klasy<3
Dobra to tyle, chciałam napisać bo dawno nie pisałam, ale nie mam czasu i weny.
I chyba na razie powinnam się cieszyć jesienią, którą też kocham. Kocham wszystkie pory roku!
A to piosenka, którą kocham :p!
To miłego słuchania i czekania na święta!


piątek, 11 października 2013

maybe some day my dreams will come true?


Hej.
Nie wiem czy wy tak macie, ale ja uwielbiam tak po prostu czasami sobie usiąść i powyobrażać sobie jakieś inne życie. Coś zupełnie innego od mojego własnego życia. Chyba nawet jestem od tego lekko uzależniona. Czasami na prawdę mam takie okresy w moim życiu, że przez cały czas coś sobie wyobrażam. To jest takie wspaniałe oderwanie od rzeczywistości.
A tak ogólnie to życie jakoś tak teraz szybko pędzi i nie mam czasu na nic takiego. Chociaż może nie mam takiego pomysłu.
Ale co do tych wyobrażeń: Walt Disney to jednak wielki autorytet jeżeli chodzi o wyobraźnię. Dlatego też tutaj umieszczam ten cytat. Uwierzcie w te swoje marzenia, bo wtedy będą miały szansę się spełnić. Ja cały czas na to czekam, ale może niektóre rzeczy są za mało prawdobodobne, aby się wydarzyły. No, ale od czego mamy wyobraźnię;p!

czwartek, 10 października 2013

fasterstestesrtestsetes

Cześć.
Ostatnie tygodnie mijają mi na prawdę szybko. Cały czas coś jest w szkole, poza szkołą więc nie mam czasu tutaj wchodzić. Ale tak jak już mówiłam kiedyś tam, to nie chcę narzekać to mnie w sumie nawet motywuje do szybszej wydajniejszej pracy, bez ociągania się. Miałam jeszcze codziennie ćwiczyć, chociaż parę brzuszków, przysiadów i pompek, ale niekiedy nie mam czasu, albo siły. Do tego jeszcze bierzmowanie. I kurczę ostatnio w ogóle nic nie czytam. Cały czas tylko robię coś w internecie na komórce. To w sumie jest straszne, muszę to zmienić. I pomaga mi czasem ten blog, żeby tak po prostu czasem coś sobie postanowić, zmotywować się do czegoś. W sumie tak jak teraz! To lecę ćwiczyć i czytać;p!

środa, 25 września 2013

Death becomes her

Chciałam szybko napisać o filmie- "Death becomes her", ze śmiercią jej do twarzy. To jest taka komedia, która ma już parę lat, ale jest naprawdę śmieszna i moim zdaniem również pouczająca. Gra tam Meryl Streep, którą ja osobiście bardzo lubię <3
I ja tak mam, że potrafię wiele razy oglądać jeden film. Ten akurat oglądnęłam tylko raz, ale chciałabym to powtórzyć, bo ten film naprawdę mi się podobał, sama nie wiem czemu. Ja już tak jakoś mam, że lubię takie filmy, nienawidzę takich banalnych komedii typu american pie. Ten film ma coś w sobie i aaaaaa....., chyba właśnie sama sobie zrobiłam na niego smaka;p.
Ale może trochę o fabule.
Film nie jest do końca realistyczny( chociaż, kto wie?), ale porusza problem znany już od lat, czyli jak pozostać wiecznie młodym, oczywiście w humorystyczny sposób. Dwie koleżanki( słowo koleżanki oczywiście w cudzysłowiu) pragną tego samego mężczyzny. Aby być jak najbardziej pociągającym, zażywają eliksir, który sprawia, że odzyskują dawne ciało i to już na zawsze. Niestety, bez haczyka, to byłoby zbyt idealne. Mikstura sprawią, że są nieśmiertelne( to jeszcze nie jest takie złe), nawet kiedy zostaną postrzelone, lub spadną z baaardzo wysokich schodów( to już może okazać się kłopotliwe). Co z tego wyniknie?
Właśnie zamierzam to obejrzeć( po angielsku, jeżeli się uda). Film naprawdę super, pisany przez duże S, U, P, E i R! Nie jest skomplikowany, ale lekki, czyli taki jaki najbardziej lubimy, bo nie trzeba za dużo główkować. Ale banalny nie jest, ma morał, akcja jest szybka i zaskakująca, no i co jeszcze mogę powiedzieć? Chyba tylko miłego oglądania!

Nice session;p!

wtorek, 24 września 2013

school

Wiem, wiem znowu długo nie pisałam. Ale nie wiem jak to jest, że kiedy uda mi się zabrać za jedną rzecz, to wszystkie inne są już nie ważne i przestaje o nie dbać.
Ale rok szkolny już się zaczął i chciałabym przykładać się do wszystkiego, nie poddawać się i nie narzekać cały czas. Jestem w trzeciej klasie gimnazjum i już od początku wszyscy o tym mówią. O nowej szkole. To trochę głupie, bo niby jeszcze jesteśmy w gimnazjum, ale już myślimy o czymś innym.
Chciałabym dobrze napisać egzamin i wogóle, żebym mogła dostać się do szkoły, do której będę chciała. Ja chciałabym iść do liceum do Katowic, do Pika.
No i nie chcę narzekać. Czasami siedzę sobie w domu i jest jakoś tak przytulnie. Mam wszystko to co mam, ulubione rzeczy i jakoś jest fajnie. I chcę żeby tak było!
I jeszcze tutaj Johnny Depp! Kocham go, a to jest jego figura woskowa z Amsterdamu <3


Jeszcze co do tego muzeum, to było super. Ale byłam trochę zawiedziona, bo spodziewałam się, że tam będzie strasznie dużo tych osób. Jakoś tak inaczej się do tego nastawiałam. Ale i tak najważniejsze, że był Johnny :-). I tak sobie teraz trochę wspominam te wakacje. Chyba jeszcze kiedyś napisze tutaj coś o nich, bo bardzo podobał mi się Amsterdam. Podczas tych stosów zdań czasem fajnie sobie powspominać WAKACJE! Ale miałam nie narzekać!

wtorek, 27 sierpnia 2013

I'm back( again)

Przepraszam, że znowu tutaj tyle nie pisałam. Mam tyle postanowień, że za wszystko się wezmę, że będę ambitna, że będę cały czas spełniać wyznaczone sobie cele, które będą coraz bardziej ambitne i wymagające. Ale nie jest łatwo. Chyba jestem za słaba. Cały czas powtarzam sobie, że wraz z rokiem szkolnym to wszystko zacznie się spełniać, bo będzie taka regularność w moim życiu, ale coś czuję, że po całym dniu szkoły, tym bardziej nie będzie mi się chciało.
Ale to nie ma być jakiś smutny, dołujący post, w którym będę się użalać nad sobą. Po prostu chcę znów tutaj zacząć pisać! I jeszcze bardzo chciałabym wziąć się porządnie za żeglarstwo. Na początek przeczytam książkę, którą dostałam od trenerki. Jest tam mnóstwo przydatnych wskazówek.
A tutaj zdjęcie z Amsterdamu, gdzie byłam na wakacjach. Miasto rowerów. Naprawdę bardzo mi się tam podobało. Wąskie uliczki, domki i miliony rowerów. I to nie takich zwykłych. Miejskich. Baaaaaardzo mi się podobają. Chciałabym taki mieć, ale to chyba tylko w Amsterdamie.



Teraz tak po zastanowieniu stwierdziłam, że mam mnóstwo tematów na posta, mam nadzieję tylko, że kiedyś to opublikuję!

czwartek, 1 sierpnia 2013

i don't know

Nawet nie wiem jak zacząć tego posta. Wiem, że nikt tego nie czyta, ale obiecałam sobie. No i trochę kiepsko mi to idzie. Strasznie nie lubię tego w sobie, że nie umiem wytrwać we własnych postanowieniach. Codziennie powtarzam sobie: zacznę ćwiczyć, naprawdę regularnie, zdrowa dieta, bo chcę trzymać formę. No i co? I nic, następnego dnia mówię to samo. Może to dziwne, ale ja chciałabym już rok szkolny. Wtedy nie będę taka rozleniwiona, tak myślę. Wprawdzie teraz też mam dużo wyjazdów na regaty, ale w domu tylko siedzę i nic nie robię. Jestem słaba. Nie będę sobie tu nic obiecywać, bo i tak tego nie dotrzymam.
I wiecie co? Oglądałam trzeci raz ''dwoje do poprawki'', to właśnie robię w wakacje, ale no cóż musiałam. Mam obsesję na punkcie tego filmu.
I cały czas jestem tak rozkojarzona. Nie pamiętam czy poprzedniego dnia umyłam włosy, co było na obiad i gdzie co położyłam. Bo cały czas wyobrażam sobie coś. Niby jestem tą samą osobą, ale czasem mam inną rodzinę, jestem w innym wieku i mam super sexy facetów. Robię to od dawna i nie mogę przestać. Bo to ja ustalam co się wydarzy i wszystko jest tak jak chcę. Może trochę dziwne, ale ja nie mogę bez tego żyć.
Aha i jeszcze jedno: podobają mi się sami starzy faceci, po 50 lat (wliczając w to Johnnego Deppa).
A najgorsze jest to, że teraz kiedy mam czas w ogóle nie czytam książek.
I to chyba koniec narzekań na samą siebie.
A to tak sobie na poprawę humoru. Chcę byś silna i będę silna! I moje życie będzie takie jak w mojej wyobraźni! Coś co wydaje się szare i smutne, może mieć kolorowe wnętrze:).


piątek, 7 czerwca 2013

When I pronounce the word Future, the first syllable already belongs to the past

Wisława Szymborska
Trzy słowa najdziwniejsze

Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.

Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją.

Kiedy wymawiam słowo Nic,
stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie.


Świat jest pełen absurdów. Sami je tworzymy. Tak często ludzie są hipokrytami. W dzisiejszym świecie trudno stwierdzić, czy coś jest prawdą, czy nie. A to wszystko nasza wina. Nie możemy mieć do nikogo pretensji o to jaki świat sobie sami tworzymy.


środa, 5 czerwca 2013

we

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Jak oni mogli to zrobić? Jak mogli?
- Nie wiem, ale to zrobili. Robili to już wcześniej, zrobili dziś i zrobią ponownie. I wydaje się, że kiedy to robią, tylko dzieci płaczą.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
" Zabić drozda" to niezwykła książka, która pokazuję walkę o prawa Murzynów. Ale pokazuje też ogólnie ludzi parę lat wcześniej. Nieważne ile, ludzie cały czas mają te same wady. Boją się być inni. I tak bardzo odtrącają tych innych. To naprawdę wspaniała książka, która wcale nie jest smutna. Pokazuje wspaniałego człowieka, który posiada cechy bardzo rzadkie. Ma głębszy sens i uczy nas wielu rzeczy.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"Nie można poznać człowieka, póki nie włoży się jago butów i nie pochodzi się w nich trochę."



sobota, 1 czerwca 2013

life


No to już jakiś czas temu wróciłam z Warszawy, ale oczywiście nie napisałam. Nie będę opisywać tej wycieczki, bo nawet nie chce mi się przypominać co tam się zdarzyło. Po prostu od jakiegoś czasu jestem taka leniwa, że naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje. To niby zależy ode mnie, ale nie umiem pokonać tej siły, która mówi, że jeszcze mam czas na zrobienie czegoś. Ale staram się jak mogę. Od wczoraj się źle czuję. Tak bolała mnie głowa i w ogóle wszystko, że nie miałam siły wieczorem zrobić łóżka. Dzisiaj nawet nie poszłam na trening, ale jutro już chcę iść. Teraz tak sobie słucham AC/DC. Strasznie podoba mi się ich muzyka. Naprawdę mam dość słuchania o One Direction, Justinie Bieberze( wiem, że nie przez rz, ale tak szczerze to nie obchodzi mnie jak to się pisze) i tych wszystkich gwiazdach, które wcale nie są jakieś wybitne, a uważają siebie za takich super, takich utalentowanych i takich wspaniałych. Wiem, że każdy słucha tego, czego chce, ale czasem denerwuje mnie, że wszyscy podniecają się tak banalną muzyką, beż żadnego oryginalnego pomysłu. Ale dobra, może tylko dla mnie tak jest. Chodzi mi o to, że chciałabym na czyjeś pytanie, czy lubię Justina Biebera, odpowiedzieć: A kto to jet? Ja go niestety znam, chociaż nie znam żadnych jego piosenek. No, ale cóż takie życie. Ja kocham piosenki AC/DC. Naprawdę są SUPER! I chciałabym sobie na tym blogu obiecać, że wezmę się za chwile do lekcji, do czegokolwiek, żeby nie siedzieć cały czas przed komputerem bez celu. Chodzi o to, że internet ma tyle zalet, można się tyle dowiedzieć, tyle zrobić rzeczy, które kiedyś były niemożliwe, a ja tak naprawdę tylko tak siedzę z nudów przed komputerem i nie robię nic z użytecznych rzeczy.

````totsiens````

wtorek, 21 maja 2013

unfair

Przepraszam, że znowu nie pisałam, że znowu muszę zaczynać posta od przepraszania Was, ale miałam trochę zajęć, w weekendy regaty, no a do tego jakoś nie miałam weny. No i muszę również przyznać, że jestem leniwa.
Jutro jedziemy na wycieczkę do Warszawy!!! Cieszę się bo, nie wiem czy uwierzycie, ale to nasza pierwsza (i pewnie ostatnia) wycieczka w tym roku. jedyny minus jest taki, że zbiórka jest o 5 rano, ale nawet na to się cieszę, bo to będzie taka zmiana, takie wyłamanie się od codzienności.
W zeszły weekend zakończył się the voice of Poland. I już od dawna twierdziłam, że w Polsce, w branży muzycznej jest dość niesprawiedliwie, a ten program mnie jeszcze w tym utwierdził. Po prostu myślę, że u nas bardziej liczą się znajomości, niż prawdziwy talent. Że  gwiazdy, które już zrobiły karierę nie chcą dopuścić nikogo nowego żeby nie robić sobie konkurencji. W the voice w finale jako pierwsza odpadła dziewczyna, którą uważałam za najlepszą, dlatego to raczej nie jest niesprawiedliwość( chociaż ja tak uważam :)), ale to mnie tak jakoś skłoniło do myślenia na ten temat. Pewnie za bardzo to przeżywam, bo i tak nic nie zmienię. I na pewno nie jest też tak, że w innych krajach jest idealnie, ale ja odnoszę takie wrażenie. Bardzo bym chciała pooglądać sobie the voice UK, ale niestety na youtube zostały zablokowane na mocy praw autorskich, a na stronie tego programu można będzie oglądać dopiero za 2 miesiące. Może znacie jakąś inną stronę, gdzie mogłabym zapomnieć o tej niesprawiedliwości w naszym kraju i rozkoszować pomysłowością, dobrodusznością i miłością do każdego innego człowieka ludzi z UK :) =ale jakby co, pytam się tak serio :)




Co do tej niesprawiedliwości to wiem, że życie jest niesprawiedliwe i to we wszystkich dziedzinach życia, we wszystkich krajach, ale chciałam się z Wami podzielić takimi przemyśleniami na temat wokalistów i tego przemysłu muzycznego w Polsce, którego ja osobiście nie lubię, ale nie słucham tez polskiej muzyki, dlatego może nie muszę tak narzekać.


~~totsiens~~

środa, 8 maja 2013

thoughts...

Przepraszam, że znowu nie pisałam, ale chyba wiecie jak to jest. Szkoła, byłam na obozie żeglarskim, no a teraz musiałam się już na prawdę zabrać za projekt edukacyjny :) Ale to wszystko nie zmienia faktu, że lubię pisać bloga i chcę go pisać. Tylko może zmienię trochę tematykę. Bo nie robię za bardzo zdjęć i myślę, że moje posty tematyczne są dość nudne.
Czasami marzę sobie, aby mój blog był sławny miał miliony wejść i komentarzy, ale chyba nie potrafię podnieść takiej odpowiedzialności. Musiałabym pisać regularnie posty i wydaje mi się, że w końcu zaczęłabym bardziej myśleć o czym napisać, żeby spodobało się to innym, niż o czym ja chciałabym napisać.
No, ale nieważne.
Trochę jestem załamana, bo mam teraz tak jakoś dużo zadań w szkole, muszę trochę rzeczy ponadrabiać (głównie z własnej winy). Jedyne co mnie pociesz to to, że za niedługo jedziemy na wycieczkę do Warszawy :) Nie mogę się doczekać. Chociaż niektóre moje koleżanki zamierzają zabrać szpilki, sukienki, pięć bluzek (na trzy dni:)). Ale być może jestem bardziej przyzwyczajona do wyjazdów :).
Zastanawiałam się tez nad moją przyszłością. Pani z informatyki zadała nam taką pracę (wiem, brzmi bardziej jak z polskiego, ale my mamy dość...... jakby to powiedzieć nie obrażając tej pani???? :)))) i w sumie stwierdziłam, ze najważniejsze w życiu jest szczęście. Moim największym marzeniem jest zostać pisarką (najlepiej sławną :)). Ale nie wiem czy się spełni. To chyba zależy ode mnie, tylko że trudno mi powiedzieć czy będę na tyle ambitna. Takim  realnym, bardziej planem, jest to, że chciałabym zostać architektem. Ciekawi mnie to. Zawsze bardzo lubiłam oglądać magazyny z domami, z wnętrzami, albo wyobrażać sobie różne domy. Ale obecnie muszę się zająć moją bliższą przyszłością: jutro mam test z angielskiego :). Wprawdzie dość dobrze umiem angielski, bo chodzę na dodatkowy, a  w szkole mamy dopiero od 1,5 roku, ale chcę sobie powtórzyć słówka. Zawsze się przydadzą :)




Jak tak sobie przeglądałam takie zdjęcia 'life' to mi się przypomniała piosenka "right here waiting for you" Richarda Marxa. Kocham tą piosenkę, wprowadza mnie w taki miły nastrój, chociaż trochę smutny. Wiem, że to absurd, ale baaardzo trudno opisać swoje uczucia.



~~totsiens~~

piątek, 19 kwietnia 2013

Books are my life

Dzisiaj chciałam Wam napisać o książkach, bo naprawdę bardzo lubię czytać książki. I chyba nie umiałabym powiedzieć jaka jest moja ulubiona książka, bo ja lubię ich bardzo dużo. Po protu dla mnie książki są tak magiczne i naprawdę kocham je czytać. Mogę bez zastanowienia powiedzieć, że cały czas zmieniają moje życie. Dlatego też myślę, że posty o książkach będą stałą częścią mojego bloga :)
Ale przejdźmy do książki!
Moją najnowszą lekturą są " Przygody Sherlocka Holmesa". Nie mogę powiedzieć, że lubię lektury, bo w gimnazjum oprócz Adriana Mole żadna książka nie była zbyt fajna. Ale myślę, że Sherlock Holmes to tak legendarna postać, że trzeba przeczytać choć jedną książkę, w której jest bohaterem. Myślę, że nie akurat  "Przygody Sherlocka Holmesa", ponieważ jest to dużo pojedynczych opowiadań. Ja bardzo lubię czytać i oglądać kryminały, ponieważ zawsze zachwyca mnie inteligencja, bystrość, spostrzegawczość oraz niesamowite kojarzenie faktów przez detektywów czy inne osoby rozwiązujących śledztwa. Dlatego ja w planie mam książkę o przygodach Sherlocka Holmesa "Pies Baskervillów". Bardzo lubię czytać powieści kryminalne i Was również do tego zachęcam :)


I postaram się częściej dodawać posty, ale sama nie wiem dlaczego w tygodniu mam bardzo mało czasu, a w weekend jadę na trening, ale nie na cały dzień, więc może uda mi się wieczorem coś napisać, chociaż nie obiecuję, bo pewnie będę miała bardzo dużo zadane. Na całe szczęście od wtorku trzecie klasy piszą egzamin i będę miała trzy dni wolnego :)

sobota, 13 kwietnia 2013

It's time for sport!

Tak wiem! Miałam napisać, ale niestety ten tydzień był jakoś strasznie napięty, chociaż wcale się tego nie spodziewałam. Obiecuję, że się poprawię, chociażby dla samej siebie, bo bardzo lubię pisać i czuję się źle jeżeli zaniedbuje cokolwiek, co sobie postanowiłam.
Ponieważ już powoli zbliża się lato i wakacje, pomyślałam, że napiszę posta o sporcie. Oczywiście sport powinniśmy uprawiać przez cały rok, ale wydaje mi się, że wiosną mamy największą motywację. Od jakiegoś czasu ( ok.2 tyg.) codziennie wykonuję ćwiczenia fitness Ewy Chodakowskiej. To trenerka, która jako jedna z niewielu filmiki z treningami wrzuciła na youtube. Ćwiczenia naprawdę pomagają, ponieważ wiele fanek Ewy na jej fanepagu na facebooku pokazuje swoje zdjęcia przed oraz po nawet 2-miesięcznych sesjach. Tutaj pierwsza część treningu- tutaj!!!!!!!!!
Zachęcam Was gorąco do ćwiczeń!!!!!! Bo, nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiaj rano była bardzo ładna pogoda, nawet wyszłam na rolki. Niestety teraz zaczęło padać, ale i tak cieszę się, że w końcu przyszła do nas wiosna :)


A ja już za niedługo zaczynam sezon żeglarski( wprawdzie pierwsze regaty trwają już od wczoraj, ale ja postanowiłam, że zacznę dopiero za tydzień :)!!!!!!!!!!

piątek, 5 kwietnia 2013

The voice is back

Taak, wiem znowu piszę o the voice, ale muszę!!!!:) 3o marca zaczął się drugi sezon the voice UK!!!! I ja po prostu za tym szaleję! Tam wszystko jest lepsze niż w Polsce :( No, ale na szczęście na youtube można oglądać wszystkie odcinki, co ja z pewnością będę robić :) Na razie odbył się dopiero jeden odcinek dlatego nie mam jeszcze faworytów, ale na pewno będę was informować o wszystkim co tam się wydarzy:)
No dobra, to tyle jeżeli chodzi o the voice jak na razie, ale na pewno coś jeszcze napiszę:) I jutro też będzie jakiś post (raczej nie o the voice :) A tutaj pierwszy odcinek mojego ulubionego programu :) Zachęcam do oglądania!!!!!



wtorek, 2 kwietnia 2013

Leanne Mitchell


Od czasu kiedy oglądałam the voice uk  straaaasznie lubię Leanne Mitchell, która wygrała ten program. Ale ja uwielbiam ją od początku, ona ma po prostu SUPER głos. I może to nie jest tak do końca styl muzyki, której słucham( chociaż ja słucham różnych rzeczy), ale ona ma genialny głos i kocham jej słuchać. Dlatego bardzo cieszę się z faktu, że 27 maja wchodzi jej nowa płyta- tutaj.
The voice uk oglądałam na youtube, znajdują się tam wszystkie odcinki, ale i występy uczestników osobno. Oczywiście wszytko jest po angielsku, ale dało mi to szanse sprawdzenia mojej znajomości tego języka( nie jest źle, ale oczywiście dużo się jeszcze muszę nauczyć żeby zamieszkać w Londynie :).
A tutaj wstawiam wam jeszcze występ Leanne z przesłuchań w ciemno( blind audition)!!!!!!!!!


 


Ma cudowny głos <3!!



poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Flowers for spring!

No to w końcu doczekaliśmy się białych świąt :)!!!!!! Niestety są to święta Wielkanocne. Ale moim zdaniem lepiej jest tak, niż żeby miało być tak samo zimno, ale szaro i pochmurno. Ale nie ukrywam, że pomimo tego, że naprawdę lubię zimę to teraz zdecydowanie jestem za wiosną. Mam taka nadzieję, że kiedy zrobi się słonecznie i ciepło będę miała większą motywację do robienia czegokolwiek. Chociaż nie wiem czy tak będzie. Ja po prostu nie umiem się skupić na nauce jeżeli mam jeszcze czas. Dopiero w dzień przed sprawdzianem lub kartkówką mogę się w pełni skupić na temacie. Od kilku dni przeraża mnie myśl, że za chwilę koniec wolnego, a ja mam sprawdzian z biologii. I kompletnie nie mogę się za nią zabrać. No, ale kończę użalanie się nad moim lenistwem i wrzucam wam tutaj jeszcze parę wiosennych a właściwie kwiatowych, zdjęć, które mam nadzieję są już naszą najbliższą codziennością :).





sobota, 30 marca 2013

Easter

No to święta Wielkiejnocy chyba można uznać za rozpoczęte. Ja dzisiaj po obiedzie idę do kościoła poświęcić koszyczek( a właściwie zawartość :), ale potem tak jak chyba i teraz siedzę w domu. Ale nie narzekam w końcu to raczej wynika z mojego lenistwa :). Chociaż będę jeszcze musiała upiec sernik na poniedziałek( przychodzą do nas goście). No i pewnie powinnam zacząć się uczyć powoli na sprawdziany z biologi i z wosu, które mam zaraz po świętach, ale strasznie mi się nie chce. W ogóle może lepiej, że to wolne nie trwa zbyt długo, bo podczas wolnego najchętniej siedziałabym przed komputerem albo telewizorem. No, ale oczywiście nie żebym nie lubiła świąt i wolnego- ja je wręcz kocham! Ale tak jakoś podczas tych czuję się jakby ktoś wypompował ze mnie całą energię. No, ale mam nadzieję, że będzie lepiej( dziś wieczorem the voice, a ja uwielbiam programy talent show i na pewno ten poprawi mi humor :).


PS
Zmieniłam wygląd bloga, mam nadzieję, że Wam się podoba :). Oczywiście wykorzystałam zdjęcia i szablony blogger, ale mi się podoba!

czwartek, 28 marca 2013

Sadness (but only today)

Wiecie co, ''poznałam'' taką dziewczynę, która prowadzi bloga. No i ten jej blog jest strasznie popularny! Zastanawiam się jak ona to zrobiła. W sumie to nie wiem o czym pisać, żeby to było na tyle interesują, że jeżeli już ktoś raz tutaj wejdzie chciał wejść tu kiedyś jeszcze raz. No i na nic ciekawego nie wpadłam:(
I jestem strasznie zła. No i jeszcze do tego jest Wielkanoc, ale tak jak by jej nie było. Jeszcze jest tak zimowo. No i teraz wam powiem, że jednak chciałabym już wiosnę! No, ale nie będę was dołować! W końcu są święta i powinniśmy się wszyscy cieszyć:) I ja już nie mogę się doczekać malowania pisanek (chociaż nie mam zbyt wielkich zdolności manualnych :). W ogóle jestem zła na siebie, że przez ten wolny czas (przerwa wielkanocna, wprawdzie dopiero jeden dzień:) spędzam przed komputerem. Chciałabym robić coś kreatywnego i chyba dlatego piszę bloga. Chociaż ten blog to takie ''coś'' co pozwala mi się odstresować. Mogę tu wszytko napisać i potem jest mi lepiej. Ale dzisiaj się czuję jakaś przybita. Szczególnie myślą, że ledwo pójdę po feriach świątecznych do szkoły i już mam mnóstwo sprawdzianów i kartkówek. Ale poczytam sobie jakąś książkę. To zawsze mi poprawia humor:)
Ale nie chce i nie lubię być smutna! Dlatego dzisiaj oglądnę sobie Jasia Fasolę :D



sobota, 23 marca 2013

Spring!

Dzisiaj jest 23 marca, a za oknem wciąż śnieg. Z jednej strony to chciałabym żeby już było cieplej, żeby można było chodzić do szkoły w cieńszej kurtce, ale z drugiej strony to lubię zimę. Uwielbiam jeździć na nartach i na snowboardzie. I denerwują mnie wszyscy ludzie, którzy tak narzekają na pogodę. Przecież te daty , pierwszy dzień wiosny itp. to tylko daty umowne. A dzisiaj u mnie jest bardzo ładna pogoda. No, ale nawet jeżeli na dworze jest zimno i niewiosennie to też jest dużo fajnych rzeczy, które możemy robić. Chciałam wam polecić serię książek ''Cherub". Ja bardzo lubię czytać książki, ale myślę, że ta spodoba się każdemu. To seria książek napisana przez brytyjskiego autora, Roberta Muchamora, która opowiada o dzieciach z sierocińców i domów dziecka, które są szkolone na tajnych agentów i wyjeżdżają na misje. Ja przeczytałam już wszystkie części, które się dotychczas ukazały i już nie mogę się doczekać premiery następnej. Mam nadzieje, że ta sobota minie miło wszystkim. Ja niestety muszę się trochę pouczyć, bo trzy dni przed świętami w szkole nauczyciele zawalili nam sprawdzianami i kartkówkami. Ale dzisiaj wieczorem oglądam 'the voice of poland'. Wprawdzie uważam, że wersja w GB była lepsza, ale to też jest fajne. No, ale dobra strasznie się rozpisałam. Już kończę. To narazie:)

piątek, 22 marca 2013

Hello!

Cześć, witam wszystkich na moim blogu. Kiedyś już pisałam bloga, ale straciłam motywację no i przestałam. Ale mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie. O czym będę pisać? O wszystkim co przyjdzie mi do głowy i co wyda mi się wystarczająco interesujące, aby się tym z wami podzielić! Jak często będę pisać? Postaram się regularnie, ale na pewno nie codziennie bo niestety nie zawsze mam czas. Mam nadzieję, że to wszystko będzie fajne. Pisanie sprawia mi przyjemność i chyba dlatego wróciłam do pisania. Zaczynam pisać w piątek, czyli w mój ulubiony dzień tygodnia, dlatego mam nadzieję, że to mi przyniesie tylko szczęście. To w takim razie na dzisiaj już kończę i do jutra :)