I wiecie co? Oglądałam trzeci raz ''dwoje do poprawki'', to właśnie robię w wakacje, ale no cóż musiałam. Mam obsesję na punkcie tego filmu.
I cały czas jestem tak rozkojarzona. Nie pamiętam czy poprzedniego dnia umyłam włosy, co było na obiad i gdzie co położyłam. Bo cały czas wyobrażam sobie coś. Niby jestem tą samą osobą, ale czasem mam inną rodzinę, jestem w innym wieku i mam super sexy facetów. Robię to od dawna i nie mogę przestać. Bo to ja ustalam co się wydarzy i wszystko jest tak jak chcę. Może trochę dziwne, ale ja nie mogę bez tego żyć.
Aha i jeszcze jedno: podobają mi się sami starzy faceci, po 50 lat (wliczając w to Johnnego Deppa).
A najgorsze jest to, że teraz kiedy mam czas w ogóle nie czytam książek.
I to chyba koniec narzekań na samą siebie.
A to tak sobie na poprawę humoru. Chcę byś silna i będę silna! I moje życie będzie takie jak w mojej wyobraźni! Coś co wydaje się szare i smutne, może mieć kolorowe wnętrze:).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za każdy komentarz dziękuję.
Zostawiajcie swoje adresy, postaram się odwiedzić wszystkie blogi :)