sobota, 1 czerwca 2013

life


No to już jakiś czas temu wróciłam z Warszawy, ale oczywiście nie napisałam. Nie będę opisywać tej wycieczki, bo nawet nie chce mi się przypominać co tam się zdarzyło. Po prostu od jakiegoś czasu jestem taka leniwa, że naprawdę nie wiem co się ze mną dzieje. To niby zależy ode mnie, ale nie umiem pokonać tej siły, która mówi, że jeszcze mam czas na zrobienie czegoś. Ale staram się jak mogę. Od wczoraj się źle czuję. Tak bolała mnie głowa i w ogóle wszystko, że nie miałam siły wieczorem zrobić łóżka. Dzisiaj nawet nie poszłam na trening, ale jutro już chcę iść. Teraz tak sobie słucham AC/DC. Strasznie podoba mi się ich muzyka. Naprawdę mam dość słuchania o One Direction, Justinie Bieberze( wiem, że nie przez rz, ale tak szczerze to nie obchodzi mnie jak to się pisze) i tych wszystkich gwiazdach, które wcale nie są jakieś wybitne, a uważają siebie za takich super, takich utalentowanych i takich wspaniałych. Wiem, że każdy słucha tego, czego chce, ale czasem denerwuje mnie, że wszyscy podniecają się tak banalną muzyką, beż żadnego oryginalnego pomysłu. Ale dobra, może tylko dla mnie tak jest. Chodzi mi o to, że chciałabym na czyjeś pytanie, czy lubię Justina Biebera, odpowiedzieć: A kto to jet? Ja go niestety znam, chociaż nie znam żadnych jego piosenek. No, ale cóż takie życie. Ja kocham piosenki AC/DC. Naprawdę są SUPER! I chciałabym sobie na tym blogu obiecać, że wezmę się za chwile do lekcji, do czegokolwiek, żeby nie siedzieć cały czas przed komputerem bez celu. Chodzi o to, że internet ma tyle zalet, można się tyle dowiedzieć, tyle zrobić rzeczy, które kiedyś były niemożliwe, a ja tak naprawdę tylko tak siedzę z nudów przed komputerem i nie robię nic z użytecznych rzeczy.

````totsiens````

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz dziękuję.
Zostawiajcie swoje adresy, postaram się odwiedzić wszystkie blogi :)