środa, 25 września 2013

Death becomes her

Chciałam szybko napisać o filmie- "Death becomes her", ze śmiercią jej do twarzy. To jest taka komedia, która ma już parę lat, ale jest naprawdę śmieszna i moim zdaniem również pouczająca. Gra tam Meryl Streep, którą ja osobiście bardzo lubię <3
I ja tak mam, że potrafię wiele razy oglądać jeden film. Ten akurat oglądnęłam tylko raz, ale chciałabym to powtórzyć, bo ten film naprawdę mi się podobał, sama nie wiem czemu. Ja już tak jakoś mam, że lubię takie filmy, nienawidzę takich banalnych komedii typu american pie. Ten film ma coś w sobie i aaaaaa....., chyba właśnie sama sobie zrobiłam na niego smaka;p.
Ale może trochę o fabule.
Film nie jest do końca realistyczny( chociaż, kto wie?), ale porusza problem znany już od lat, czyli jak pozostać wiecznie młodym, oczywiście w humorystyczny sposób. Dwie koleżanki( słowo koleżanki oczywiście w cudzysłowiu) pragną tego samego mężczyzny. Aby być jak najbardziej pociągającym, zażywają eliksir, który sprawia, że odzyskują dawne ciało i to już na zawsze. Niestety, bez haczyka, to byłoby zbyt idealne. Mikstura sprawią, że są nieśmiertelne( to jeszcze nie jest takie złe), nawet kiedy zostaną postrzelone, lub spadną z baaardzo wysokich schodów( to już może okazać się kłopotliwe). Co z tego wyniknie?
Właśnie zamierzam to obejrzeć( po angielsku, jeżeli się uda). Film naprawdę super, pisany przez duże S, U, P, E i R! Nie jest skomplikowany, ale lekki, czyli taki jaki najbardziej lubimy, bo nie trzeba za dużo główkować. Ale banalny nie jest, ma morał, akcja jest szybka i zaskakująca, no i co jeszcze mogę powiedzieć? Chyba tylko miłego oglądania!

Nice session;p!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz dziękuję.
Zostawiajcie swoje adresy, postaram się odwiedzić wszystkie blogi :)